Nie szukaj inspiracji dopiero wtedy, kiedy masz problemy

„Nie możesz nie pojechać – odpowiedziałem. Wyglądasz na załamanego człowieka. Cena, jaką chcesz za swoje akcje, jest o wiele za niska. Oddajesz firmę za darmo. Powienieneś powiedzieć bankierom, żeby sobie poszli do diabła, a nie wtrącali się do twojego interesu i błagali o okruchy. Musisz pojechać”. W końcu pojechał. Wrócił zupełnie odmieniony, tak samo pewny siebie i hałaśliwy jaki był wtedy, kiedy zakładał firmę. Załatwił dodatkowe środki finansowe, lecz mniej niż potrzebował, dlatego oddał jeszcze część swojej pozycji. Ja widziałem problemy jego firmy z innej perspektywy, nie byłem pod presją, dlatego zauważyłem, że firma ma przejściowe kłopoty, ale wypłynie na powierzchnię, i to na szerokie wody. On widział tylko codzienne problemy, nieustanne wołanie o pomoc, był pod presją, która doprowadziła do tego, że zwątpił w swoje siły. Nie możesz doprowadzić się do takiego stanu. Nic tak nie niszczy inicjatywy u przedsiębiorcy, jak brak entuzjazmu i pewności siebie. Aby do tego nie dopuścić, musisz panować nad swoim stanem psychicznym. W tym momencie wchodzi do gry inspiracja. Natchnienie ma tutaj dwa znaczenia: unosić się z zachwytu („ożywiać się”) oraz „wdychać pomysły z powietrza”. Między tymi znaczeniami jest relacja – często miewasz najlepsze pomysły kiedy jesteś egzaltowany, a umysł wyrywa się z uwięzi. Inspiracja znaczy również „wdychać powietrze”, w tym przypadku także istnieje pewna relacja, ponieważ często będziesz musiał „złapać oddech”. Czasami złapanie oddechu tłumaczy się dosłownie. Jeden znajomy przedsiębiorca polecał długie spacery: „Ważne, abyś miał spokojne chwile tylko dla siebie, ponieważ prowadząc firmę będziesz miał dosyć burzliwych momentów”. Dla innych źródłem natchnienia może być muzyka, kolekcjonowanie dzieł sztuki, zajmowanie się akcjami charytatywnymi albo pływanie. Również ćwiczenia gimnastyczne pomagają pozbyć się frustracji i oczywiście zbędnego nadmiaru ciała i problemów. Rodzaj aktywności nie ma znaczenia. Ważne, abyś zmienił otoczenie, przebywał w innych niż codzienne warunkach i wtedy zmieni się twoje spojrzenie na własną działalność. O tym procesie pisał Robert Pirsig w swojej książce Zen and the Art of Motorcycłe Maintenance: „Proces wypełniania inspiracją następuje wtedy, kiedy słuchamy opinii wszechświata, a nie swojej własnej. Nie ma w tym nic egzotycznego… Możesz to zauważyć u ludzi wracających ze spokojnej wycieczki na ryby”. Tego ci właśnie potrzeba – dystansu, aby poczuć wszechświat, ucieczki od stereotypowego myślenia i samotności, aby odnaleźć sens własnego „ja” i odzyskać siły do działania. „Pomogło mi – mówi Sherry Ruteck z Trans-Mutual Truck Lines – przebywanie w odludnym miejscu, bez radia, telewizora, a nawet książki. Chciałam być sama, aby odzyskać perspektywę dalszego działania. Kiedy już się uspokoiłam, mogłam WTÓcić i znowu walczyć z problemami. Fajnie, że mieszkam w Calgary, ponieważ w każdej chwili mogę pójść w góry. Przebywanie tam, na szczytach, pomaga zapomnieć o problemach w pracy i ułatwia relaks”.

Nie szukaj inspiracji dopiero wtedy, kiedy masz problemy. Przez cały czas musisz pielęgnować nawyk „łapania świeżego powietrza i przestrzeni życiowej”. Musisz na to znaleźć czas, mimo że go nie masz. Przeciwnie, nie będziesz wiedział co ci pomoże i gdzie masz tego szukać. Pomysły mogą przyjść do głowy w najbardziej niespodziewanym momencie. Nawet jeśli odgrodzisz się od swoich problemów, to podświadomość będzie nad nimi pracowała. Któregoś wieczoru wracając z opery znajdziesz odpowiedź na rozwiązanie problemu związanego z wejściem konkurenta na twój rynek.

Leave a Reply