Im mniej musisz pożyczyć pieniędzy, tym szanse na sukces są większe! cz. II

Jeśli natomiast zdecydujesz się działać nie korzystając z obcego kapitału, twój rozwój będzie wolniejszy, lecz bardziej pewny. „Zacznij z niewielką ilością pieniędzy – mówi Konrad Tittler, sympatyczny inżynier z Vancouver. – Udoskonal swoje kwalifikacje, upewnij się co do swojego pomysłu i dopiero potem podnieś poprzeczkę. Początek musi być skromny, aby w razie pomyłki dużo nie stracić.” Tittler i jego wspólnicy wsiedli do wolnego pociągu, ale nie żałują, dojechali szczęśliwie. Założyli Diachem Industries Limited w kwietniu 1975 r. Tittler miał wtedy 42 lata, był żonaty i miał pięcioro dzieci w wieku szkolnym. Przyjaciele do dzisiaj żartują i wspominają jak jeździł po całym kraju starą ciężarówką naładowaną po brzegi chemikaliami. Dzisiaj Diachem jest największym w Kanadzie producentem środków chemicznych stosowanych w przemyśle wydobywczym. Na początku oprócz wiedzy technicznej nie mieli nic, dzisiaj firma osiąga rocznie 30 milionów zysku brutto, który dają trzy wielkie fabryki w Kanadzie oraz joint venture z Mitsubishi w Chicago i Los Angeles. Firma regularnie co trzydzieści miesięcy się powiększa.

„Banki czy obcy inwestorzy – mówi Tittler – oczekując od ciebie natychmiastowych wyników, krępują twoje działanie, Ponieważ nie bierzesz pożyczki, pieniądze musisz oddać jedynie żonie na życie. Wystarczy ich na dłużej, jeżeli ograniczycie przez jakiś czas wydatki. Lepsza inwestycja, to twoje kwalifikacje i umiejętności – tego nie stracisz, a pieniądze zawsze. Różne są sposoby, aby nawet z małą ilością pieniędzy osiągnąć to, co się zaplanowało. Prawdę mówiąc, to ryzykowne, aby „żółtodziób” miał za dużo pieniędzy. Świeżo upieczony biznesmen może znać się doskonale na pewnej dziedzinie, ale mniej na innej, i jeśli będzie miał dużo pieniędzy, zaryzykuje wszystko, mimo że nie zgłębił jeszcze wszystkich tajników biznesu. Nie znam takiego, który by nie wydał całej pożyczonej sumy.

Leave a Reply