Archive for the ‘Biznes’ Category

Raport o przepływie gotówki

Inna różnica między tymi rachunkami polega na tym, że rachunek dochodów zawiera amortyzację, czyli koszt podstawowych aktywów rozłożony na okres ich zużycia (samochód, maszyny, budynki). Jeśli na przykład określona maszyna kosztuje 10 000 dolarów i będzie efektywnie wykorzystana przez pięć lat, to jedna z metod kalkulacji amortyzacji będzie następująca: należy podzielić 10 000 na pięć części (lata) i wynik 2 000 odjąć od dochodu każdego roku. W ten sposób będziesz widział, że ta maszyna się amortyzuje. Raport o przepływie gotówki uwzględniłby koszt maszyny w momencie jej zakupu. Jeśli w zeszłym roku zapłaciłeś gotówką 10 000 dolarów, suma ta jest wykazana w raporcie. Jeśli natomiast pożyczyłeś te pieniądze z banku, to 10 000 pojawi się w trzech miejscach jako: pieniądze otrzymane z banku, pieniądze wydane na maszynę oraz płatność odsetek i spłata rat kredytu.

Read the rest of this entry »

Jaką cenę klienci będą gotowi zapłacić?

Jeśli jest to nowy produkt, musisz zgadywać, jaka to będzie cena. Popytaj ludzi, ile by zapłacili za towar, który masz zamiar sprzedawać. Po jakiej cenie by się o niego bili, a po jakiej nawet by nie spojrzeli? Ile zapłaciliby za nowość? Wycena to sztuka odgadywania, jakie czynniki powodują, że klient sięga po portfel. Jeśli na rynku są podobne produkty, musisz wycenić swoje na podstawie relacji do nich. Twoja cena może być wyższa lub niższa, ale musi być zbliżona do produktów tej samej klasy. Pamiętaj, że cena towaru nie zależy od twojej opinii, lecz od klientów, którzy go uznają za niezbędny lub nie.

Read the rest of this entry »

Ile towaru kupi każdy klient?

Gdy już będziesz wiedział ilu możesz mieć klientów, musisz ustalić, jaka będzie przeciętna wielkość ich zakupów. Aby to zrobić, pomyśl jaki jest typowy cykl zakupów. Niektóre towary kupuje się codziennie, jak na przykład lody w sezonie czy gazety, inne – co parę lat, na przykład samochód, lub raz w życiu, na przykład encyklopedie. Weź pod uwagę również porę roku i ustal jak często pojedynczy klient kupiłby twój towar. Potem określ ilość towaru na jednorazowy zakup jednego klienta. Jeden klient nie kupi dziesięciu lodów, ale może kupić dziesięć róż. Informacje umożliwiają ustalenie wartości sprzedaży przypadającej na klienta w określonym czasie. Twój plan działania może być tygodniowy, miesięczny czy roczny i nie zawsze będzie się zgadzał z cyklem zakupów klientów, ale musisz dobrze poznać ten cykl, aby wziąć go pod uwagę w swoich planach.

Read the rest of this entry »

Mapa planu – rozwinięcie

Powinieneś też odczytywać linie poziome (np. dla marketingu), aby znać szacunkowe ogólne koszty marketingu na podstawie przewidywanych kosztów każdego elementu działania. Zobaczysz również czy terminy wyznaczone w planie są dotrzymywane. Jeśli stwierdzisz, że łańcuchy działań wychodzą poza ustalone terminy (prawie zawsze tak się dzieje), to musisz jeszcze raz do nich wrócić, aby sprawdzić, gdzie można sprawy przyspieszyć. Dopóki nie będzie się wszystko zgadzało, musisz wracać i sprawdzać powiązania między poszczególnymi etapami działań. Ale nie oszukuj siebie podstawiając fałszywe dane, tylko dlatego, że chcesz, aby się wszystko zgadzało. Pamiętaj, te zadania wprowadzisz kiedyś w życie.

Read the rest of this entry »

Mapa planu

Tej metody planowania nauczyłem się od Lou Montana z technicznej firmy konsultacyjnej Imagineering Limited w Toronto. Piętnaście lat temu firma ta była małą spółką, a dzisiaj jest najważniejszą firmą konsultingową zajmującą się telekomunikacją i zarządzaniem w Ameryce Północnej. Stosowanie techniki, którą niżej opisałem, pozwala na utrzymanie w ramach nawet najbardziej kompleksowych projektów, z setkami pracowników czy dużym kapitałem. Ani ja, ani Lou Montana nie jesteśmy twórcami tej metody, ale przedstawię jej ogólne zarysy.

Read the rest of this entry »

W czym biznes plan może pomóc? – rozwinięcie

Pamiętam jednego klienta, takiego co to lubił działać, a nie zajmować się „głupią” robotą papierkową. Nie pracował nigdy na żadnej posadzie, założył biuro podróży będąc jeszcze na studiach i powiodło mu się fantastycznie. Nagle zauważyłem, że całymi nocami pisze biznes plan nowego przedsięwzięcia. Zapytałem go dlaczego się trudzi pisząc biznes plan, jeżeli uważa, że swoją dziedzinę działalności zna doskonale. Odpowiedział mi:” Richard, zęby zjadłem w tym biznesie, ale teraz chcę zmienić mój obraz na rynku. Miałem wzloty i upadki już tyle razy i wiem, że jeśli teraz nie zaplanuję jak to zrobić, prędzej czy później pojawią się problemy. Jeśli nie będę miał planu na taką ewentualność, zajmę się wszystkim jednocześnie, zapominając o pewnych sprawach, lub skoncentruję się tylko na tym, na czym się znam. Jeżeli nie zrobię nic, to lepiej żebym się trzymał tego co robiłem do tej pory. Poza tym wiem, że kiedyś będę potrzebował kredytów, praktykuję więc język bankowców, aby dobrze »śpiewać« jak przyjdzie odpowiedni moment. Jak widzisz nie tracę czasu, inwestuję w niego”.

Read the rest of this entry »

Sztuka wojny Sun Tzu

Ponieważ myśli Sun Tzu pochodzą z Chin sprzed 2 500 lat, powinno się je zadedykować babciom przepowiadającym przyszłość, a nie biznesmenom. Zanim tak zrobimy, wróćmy do symbolu nowoczesnego sukcesu: Apple Computer.

Read the rest of this entry »

Twoje szanse na sukces rosną, gdy robisz to co lubisz

Dodaj do tego własne kryterium, bazując na swojej wizji życia. Bierz pod uwagę wszystkie ważne dla ciebie rzeczy. Na przykład kryteria te mogą być następujące:

Read the rest of this entry »

Im szybciej interes zacznie zarabiać na siebie, tym większe szanse na sukces

W jednym z gagów komik Bill Cosby żartował, że Bóg i Noe pokłócili się o Arkę. Kiedy Noe uchylał się od pracy, znajomi i przyjaciele mieli go już dosyć, Bóg zadał mu tylko jedno pytanie: „Jak długo możesz chodzić po wodzie?” Kiedy znajomi, przyjaciele czy inni pytają, co myślę o ich pomysłach, przypomina mi się to zdanie. Od pierwszej chwili kiedy zaangażujesz się w interes, wskazówki zegara idą w ruch. Nie odmierzają one czasu w minutach czy godzinach, ale w dolarach. Mierzą ile wydasz pieniędzy, aż interes zacznie zarabiać na siebie. Musisz ścigać się ze wskazówkami zegara, aby wszystko mogło ruszyć zanim skończą się pieniądze. Moi przyjaciele z TechniTronu musieliby być pod wodą przez długi okres, zanim mogliby wypłynąć na szersze wody. Taki mieli plan i wystarczającą ilość pieniędzy na dłuższy czas. Ale kiedy wystąpiły problemy, potrzebne im były dodatkowe pieniądze. Wybierz więc interes, który szybko ruszy z miejsca i już się nie zatrzyma.

Do tej pory mówiliśmy o twoich potrzebach finansowych i potencjalnych konkurentach. A co z twoimi klientami? Czy wiesz kim są? Kim jest osoba czy organizacja, z którą przeprowadzisz pierwszą transakcję? Kim jest druga, piąta i dwudziesta? Jeśli wiesz kim są twoi klienci, znasz każdego, kto będzie decydował o zakupach, twoje szanse znacznie wzrosną. Dlaczego? Ponieważ wiesz dokładnie co będziesz sprzedawał. Wiesz co kupią, ile zapłacą i czy będziesz miał zyski ze sprzedaży. Będziesz też wiedział, jakich klientów szukać. Jeśli nie masz pojęcia kto kupi twoje towary czy usługi, będziesz musiał dopiero szukać klientów. Jeśli od początku znasz kogoś kto chce się rozstać z ciężko zarobionym groszem, to wiesz, że nie tylko ty jesteś szalony.

Pamiętając o wszystkich znakomitych, nieosobistych kryteriach sukcesu, nie zapominaj o swoich preferencjach. Jeśli posłużysz się „generatorem pomysłów” opisywanym w rozdziale 3, będziesz pracował nad tym, na czym się znasz i co cię interesuje. Pozwól, że przytoczę Lee Iacocca jako moje ósme kryterium:

Twoje szanse na sukces zależą od tego, jak szybko przystosowujesz się do zmian

Wybierz taki interes, który można rozwijać na różne sposoby. Wróćmy do przykładu „Kolacja na mieście”. Biznesmen zaplanował, że interes rozwinie się na rynku krajowym i międzynarodowym jako pewien rodzaj porozumienia {franchising), które polegałoby na udzielaniu innym regionom koncesji na prowadzenie interesu w ich rejonie, a w zamian za pomoc i biznes plan on będzie pobierał procent od sprzedaży. Wszystkie kontrakty byty w ten sposób sformułowane. Pojawił się jednak problem, którego nie przewidział. Zorientował się, że interes rozwijałby się lepiej i szybciej, gdyby jeden rejon, oprócz miejscowych klientów, obsługiwał również klientów z innej części kraju. Ponieważ miał już podpisane kontrakty z różnymi ośrodkami w kraju, nie mógł zmieniać strategii bez ponownego negocjowania kontraktów. Musiał więc nadal prowadzić ten interes, opierając na tych niedoskonałych zasadach, który w rezultacie nie przynosił wcale zysków.

Innym przykładem jest działalność Patricka Birda z Isolation Systems. Interes był prosty, Patrick sprzedawał urządzenia służbie zdrowia, ale zyski nie były takie jakie by sobie życzył. Doszedł do wniosku, że dokładne, zsynchronizowane zegary używane w szpitalach mogłyby się przydać na przykład na lotnisku lub stacjach nadawczych. Rozwinął więc nowy dział sprzedaży komputerowych zegarów, ale ten rynek też nie dawał maksymalnych zysków. Znowu doszedł do wniosku, że jest na rynku luka ultrabezpiecznych mikrokomputerów. Zaczął kombinować i wymyślił sposób zabezpieczenia mikro przed „rozgryzieniem”. Wiele pracy i pieniędzy poświęcił na to, ale w końcu Isolation Systems ma zagwarantowany rynek na tajne urządzenia dla rządu. Patrick Bird zmieniał trzy razy profil produkcji zanim znalazł i wypełnił lukę na rynku. Gdyby był mniej elastyczny, zbankrutowałby już dawno.

Jeżeli strategię swojego biznesu oprzesz na niezmiennych i sztywnych podstawach, może ci się udać, ale tylko pod warunkiem, że twoje przewidywania się sprawdzą. Zawsze wystąpi konieczność zmiany i korekty planu, aby dostosować go do rzeczywistości. Jeśli zainwestujesz w maszyny, których nie można przestawić na inną produkcję, czy „zwiążesz” sobie ręce nieelastycznym kontraktem lub uwierzysz, że nikt inny nie skopiuje twoich badań, to może i masz rację. Ale niech ci Bóg pomoże, jeśli nie masz!

Podatki prawnik Warszawa- a umowa o dzieło?

Umowa o dzieło podatek

poszukując dodatkowego źródła utrzymania można spotkać wiele różnego rodzaju ofert. Wiadomo, że nie wszystkie są godne uwagi w takim stopniu, jak to sobie na samym początku planowaliśmy, dlatego tez właściwie od nas samych będzie mogło zależeć w jaki sposób to wszystko będzie mogło się prezentować. Nie od dziś wiadomo, że przecież to my sami decydujemy o tym, jak właściwie pochodzimy do możliwości związanej z dodatkowym zarobkiem. Należy mieć świadomość, że mimo wszystko umowa o dzieło podatek ma szanse spowodować, że uzyskamy dodatkowe źródło utrzymania nawet na okres wakacyjny. Dlatego mimo początkowych trudności to jednak można będzie zmienić w zupełności swoje nastawienie do pewnych spraw. Przekonamy się o tym, że Read the rest of this entry »

Im mniej musisz pożyczyć pieniędzy, tym szanse na sukces są większe! cz. II

Jeśli natomiast zdecydujesz się działać nie korzystając z obcego kapitału, twój rozwój będzie wolniejszy, lecz bardziej pewny. „Zacznij z niewielką ilością pieniędzy – mówi Konrad Tittler, sympatyczny inżynier z Vancouver. – Udoskonal swoje kwalifikacje, upewnij się co do swojego pomysłu i dopiero potem podnieś poprzeczkę. Początek musi być skromny, aby w razie pomyłki dużo nie stracić.” Tittler i jego wspólnicy wsiedli do wolnego pociągu, ale nie żałują, dojechali szczęśliwie. Założyli Diachem Industries Limited w kwietniu 1975 r. Tittler miał wtedy 42 lata, był żonaty i miał pięcioro dzieci w wieku szkolnym. Przyjaciele do dzisiaj żartują i wspominają jak jeździł po całym kraju starą ciężarówką naładowaną po brzegi chemikaliami. Dzisiaj Diachem jest największym w Kanadzie producentem środków chemicznych stosowanych w przemyśle wydobywczym. Na początku oprócz wiedzy technicznej nie mieli nic, dzisiaj firma osiąga rocznie 30 milionów zysku brutto, który dają trzy wielkie fabryki w Kanadzie oraz joint venture z Mitsubishi w Chicago i Los Angeles. Firma regularnie co trzydzieści miesięcy się powiększa.

„Banki czy obcy inwestorzy – mówi Tittler – oczekując od ciebie natychmiastowych wyników, krępują twoje działanie, Ponieważ nie bierzesz pożyczki, pieniądze musisz oddać jedynie żonie na życie. Wystarczy ich na dłużej, jeżeli ograniczycie przez jakiś czas wydatki. Lepsza inwestycja, to twoje kwalifikacje i umiejętności – tego nie stracisz, a pieniądze zawsze. Różne są sposoby, aby nawet z małą ilością pieniędzy osiągnąć to, co się zaplanowało. Prawdę mówiąc, to ryzykowne, aby „żółtodziób” miał za dużo pieniędzy. Świeżo upieczony biznesmen może znać się doskonale na pewnej dziedzinie, ale mniej na innej, i jeśli będzie miał dużo pieniędzy, zaryzykuje wszystko, mimo że nie zgłębił jeszcze wszystkich tajników biznesu. Nie znam takiego, który by nie wydał całej pożyczonej sumy.

Im mniej musisz pożyczyć pieniędzy, tym szanse na sukces są większe!

Może już wpadłeś na doskonałe pomysły opierając się na swoich doświadczeniach lub książka coś ci podsunęła? Może są wspaniałe, ekscytujące i wszyscy się nimi zachwycają. Ale jeśli ich realizacja wymaga wielkich nakładów finansowych, to szansa powodzenia jest niewielka. Dlaczego?

Inwestor Archie McKinnon powiedział: „Przedsiębiorcy nie rozumieją, że pomysły leżą na ulicy, ale pieniądze nie. Zawsze będzie więcej pomysłów niż pieniędzy na ich sfinansowanie, przynajmniej za naszego życia”. Taka jest żelazna zasada kapitału inwestycyjnego: ten kto ma pieniądze, dyktuje warunki. Ten kto ma pieniądze, strzeże ich jak skarbu. Niechętnie się z nimi rozstaje, a jeżeli już to robi, stawia twarde warunki. Dlatego im więcej pieniędzy od nich potrzebujesz, aby swój pomysł zamienić w prosperujący interes, tym szybciej będziesz musiał z niego zrezygnować. W konsekwencji twoje udziały w firmie będą tak małe, że będziesz tylko pracownikiem z prawem do udziału w procentowym zysku lub twoja firma popadnie w długi i zanim zdobędziesz potrzebne ci pieniądze – zbankrutujesz. Pamiętasz Stana z rozdziału 2, który namówił Alexa do zainwestowania w swoją nową firmę? Właśnie w taki sposób Stan stracił firmę. Zbudował ją mając 100% udziałów. Później potrzebował więcej i więcej pieniędzy, więc odsprzedawał swoje akcje aż zostało mu tylko 5% udziału. Nastąpiła recesja i firma potrzebowała jeszcze jednego „zastrzyku” kapitału, ale Stan już nie mógł zdobyć więcej pieniędzy, w końcu został wykupiony przez głównych udziałowców. Nawiasem mówiąc firma, którą założył prosperuje do dzisiaj. Tylko Stan nie ma już w niej udziałów.

Rozszerzanie pomysłów

Jeżeli para „kwalifikacje – obiekt” nasunęła ci kilka dobrych pomysłów, zobacz czy nie można ich rozwinąć. Na przykład zadaj sobie pytania: Jakimi innymi metodami mogę sprzedać ten towar? Czy mógłbym zmniejszyć lub zwiększyć jego rozmiar czy kształt? Czy sprzedałbym jego tańszą wersję? Czy zwiększyć ofertę? Może reklamować go jako część składową innego produktu czy usługi? Czy mógłbym zaproponować inną, zaskakującą dla takiego wyrobu, formę sprzedaży? Jeżeli jest to usługa, czy mógłbym ją zamienić w towar? Jeżeli jest to towar, czy zamienię go w usługę?

Read the rest of this entry »